Jeśli przyjeżdżasz do Turcji pierwszy raz, pewnie zastanawiasz się, jak to wygląda z religią. Czy trzeba się pilnować, czy jest bardzo konserwacyjnie, czy życie wygląda inaczej niż w Europie.


Prawda jest taka, że Turcja nie jest jednowymiarowa. Większość z nas to muzułmanie, ale każdy podchodzi do religii trochę inaczej. Są osoby bardzo wierzące, które modlą się pięć razy dziennie i żyją zgodnie z zasadami. Są też tacy, którzy żyją swobodnie, spotykają się ze znajomymi, chodzą na imprezy i piją alkohol. To wszystko funkcjonuje obok siebie i nikogo nie dziwi.

To samo zobaczysz na ulicy. W jednym miejscu kobieta w hidżabie, obok dziewczyna w krótkiej sukience. Szczególnie w miejscach turystycznych jak Antalya czy Alanya nikt nie zwraca uwagi na to, jak ubierają się turyści. Dla nas to codzienność. Jedynie przy wejściu do meczetu obowiązują zasady, ale są proste zakryte ramiona, kolana i w przypadku kobiet włosy.

0da4288c-6871-45bf-bff0-abdafb8fe426.jpeg

Religia jest obecna w tle życia. Pięć razy dziennie usłyszysz wezwanie do modlitwy, które rozbrzmiewa z meczetów. Dla nas to coś naturalnego, jak dźwięk miasta. Nie oznacza to jednak, że wszystko się zatrzymuje. Sklepy są otwarte, ludzie pracują, życie toczy się normalnie.

6bee84e2-8c54-4656-9865-68b11a19c2f5.jpeg

Jeśli chodzi o styl życia, wszystko zależy od miejsca. Są regiony bardziej tradycyjne, ale są też takie, gdzie życie wygląda bardzo europejsko. W kurortach panuje wakacyjna atmosfera, są bary, restauracje, muzyka i pełen luz. To część naszej codzienności, nie coś „dla turystów”.

57773f7e-0863-4aae-be1e-e6c7d1faaeaf.jpeg

A turyści są u nas mile widziani. Jesteśmy przyzwyczajeni do ludzi z różnych krajów i kultur. Nikt nie oczekuje, że będziesz żyć według naszych zasad. Wystarczy zwykły szacunek, szczególnie w miejscach religijnych.

Turcja to kraj kontrastów. Trochę tradycji, trochę nowoczesności, trochę religii i dużo normalnego życia. I właśnie dlatego wiele osób czuje się tu swobodnie i chętnie wraca.